Kilka słów o alergii

WITAMINA SŁOŃCA
1 lutego 2018
Światowy Dzień Chorób Rzadkich 2018
28 lutego 2018

Kilka słów o alergii

Udaje wiele przewlekłych, niepozornych chorób, jak przeziębienie czy kaszel palacza. Przy nasilonych objawach, jak opuchnięte powieki, zaczerwienione oczy, kobiety zazwyczaj zrzucają winę na nowy tusz do rzęs, ponieważ zimą alergia nie występuje. Mężczyźni z kolei tłumacza objawy uczuleniem – owszem – ale na pokarm. Co więcej, nigdy wcześniej osoby te nie miały takich objawów. Jak dowodzą badania, bardzo często osoby, u których występuje alergia w życiu dorosłym, zazwyczaj były uczulone już od dziecka. Symptomy, które ujawniają się później, to zazwyczaj symptomy nasilone. Prof. Bolesław Samoliński, alergolog i specjalista zdrowia publicznego, mówi, że to choroba pokoleniowa, która dotyka dzieci i zostaje z nimi przez całe życie. Naukowcy nie znaleźli jeszcze przyczyny występowania alergii.

Objawy alergiczne często zależą od tego, którą z wyżej podanych dróg wniknęły alergeny. W przypadku uczulenia na pyłki, najczęstszymi dolegliwościami są katar sienny, kaszel oraz zatkane zatoki. W przypadku alergii pokarmowej, często pojawia się pokrzywka i problemy z trawieniem. W przypadku alergii kontaktowych, objawem uczulenia jest zazwyczaj swędząca wysypka, pojawiająca się dokładnie w miejscu kontaktu skóry z substancją uczulającą.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization) na alergię cierpi aż 13 mln Polaków. Z kolei polskie badanie ECAP wykazało, że różne objawy alergii demonstruje 40% Polaków. Około 25% Polaków cierpi na katar alergiczny, a 12% na astmę – z czego 5% musi przyjmować leki przez cały rok. Wśród alergii wziewnych, najpopularniejsze są te na pyłki roślin, roztocza i karaluchy, o których istnieniu często nie mamy pojęcia. Najcięższą do zdiagnozowania jest alergia pokarmowa, która często jest mylona z nietolerancją pokarmową. WHO uważa, że chorych będzie coraz więcej, bo jest to choroba krajów wysoko rozwiniętych. Dlatego tak ważne jest, by nie lekceważyć objawów i nie doprowadzić do astmy.

Z badań epidemiologicznych wynika, że dzieci, które mają kontakt z psami we wczesnym okresie życia, rzadziej chorują na astmę i alergie. Odpowiedzialny za to jest prawdopodobnie przynoszony przez psy do domu gatunek pożytecznych bakterii zmniejszających podatność na choroby autoimmunologiczne.

Komentarze są wyłączone.